Ściany szczytowe
Hej, hej,
Wczoraj mój mężulek zakończył murowanie ściany szczytowej od strony tarasu - pisząc zakończył mam na myśli wymurował do wysokości nadproża co oznacza, że teraz z drugiej strony domuruje na tą samą wysokość (zostały jeszcze chyba 4 warstwy - najwięcej zabawy i tak jest z docinaniem tych pustaków - całych to na każdą warstwę z pięć może sześć idzie) a następnie będzie kręcenie belek... znowu i znowu... mam dość już tych zbrojeń tak prawdę mówiąc, a jeszcze bardziej przytłaczają nas szalunki, znowu tydzień pewnie się na tym zejdzie... Najważniejsze że cały czas do przodu ;)
Kochani, życzę Wam owocnego tygodnia. Przypominam również, że mamy jeszcze cały czas wakacje :) tj. również czas odpoczynku nie tylko pracy ;)
Komentarze