Wakacyjnie
Witam, Was Kochani bardzo serdecznie, w ten upalny dzień.
Mialam małą przerwę w blogowaniu, ale właściwie nie było za bardzo co pokazywać. Mamy skończoną elektrykę, wszystkie kabelki pięknie położone - elektryczne i alarmowe. Panowie od tynków weszli w poniedziałek, po małych niedomówieniach nareszcie są. Nie wspomnę już, że mieli rozpocząć pracę od czwartku poprzedniego tygodnia, ale nie odbierali telefonu...Echh.. gdyby nie to że sezon w pełni i każdy ma terminy pozajmowane wzięlibyćmy kogoś innego.
Ale do rzeczy. Pracę rozpoczęli w poniedziałek - zamontowali listwy, zlożyli maszynę, a tynkowanie wlaściwie zaczęli od wtorku. Wtorek dwa pokoje na górze, w środę łazienka, sypialnia i garderoba. Niestety dzisiaj zrobili sobie wolne - przyjechali dopiero na 8.30 i stwierdzili, że muszą jechać na inną budowę i wrócą jutro... Prawdę mówiąć mam pewne obawy, ale robią ładnie, trzeba przyznać.
Wczoraj zamówiliśmy też material do ocieplenia domu.
Listwy cokołowe mężuś zamontował wczoraj i dziś już kończył... Czekamy na styropian i od jutra zaczynamy ocieplenie domu. Już się nie mogę doczekać!
A już w środę przyjadą Panowie do montowania oczyszczalni. Mamy urlopik, więc staramy się zrobić jak najwięcej. To już nasz drugi urlop spędzony na działce. W ubiegłym roku na przełomie września i października robiliśmy dach... W tym tynki, oczyszczalnia i elewacja. Achh widać półmetek... A na jesień przeprowadzka do naszego domku... :)
Komentarze